Kolor to nie filtr — to klimat, emocje i styl. To właśnie tutaj materiał zaczyna wyglądać „profesjonalnie”.
Ten sam materiał może wyglądać jak amatorka albo jak film — wszystko zależy od kolorów.
Kolor buduje nastrój, głębię i spójność wizualną.
Najpierw balans bieli, ekspozycja i kontrast. Bez tego grading nie ma sensu.
Tutaj nadajesz charakter. Ciepłe, zimne, kontrastowe — wybór zależy od klimatu filmu.
Każde ujęcie musi pasować do reszty. Skoki kolorów = chaos wizualny.
Skin tones, highlights, shadows — to detale robią różnicę.